
Właśnie takie coś maja niektórzy zamiast mózgu. Klęczą cale tłumy ludzi z rękami wyciągnietymi i wzrokiem skierowanym w stronę nieba i krzyczą: Panie, zrzuć z Nieba chociaż namiastkę tego, co stworzone jest z tak zwanych neuronów połączonych ze sobą funkcjonalnie, aby umożliwić nam proces myslenia, bowiem teraz nie jestsmy godni, aby doznac tego szczescia...
Ale czy to w ogóle jest logiczne? jaki Panie? gdzie jest Pan? I jaki pan? wysoki? niski? chudy czy gruby? Czy warto się w ogóle osmieszac? Czy moze istnieć cos, czego się nie da wyjanić naukowo? Albo czy mozna wierzyć w cos, co jest wręcz naukowo udowodnione, że nie istnieje? Czy mozna zajsc w ciążę będąc dziewicą?a jeżeli sie cos komus objawiło, to co z tego? Są przecież osoby, które są bardzo wiarygodne kiedy kłamią, albo którym sie cos uroiło bo w główce nie funkcjonuje cos tak jak trzeba i proszę... mamy pozniej własnie takie cos.. Tu znowu trzebaby było oprzeć się na czyms - ale nie na naszej starej znajomej sprzed lat - jedynce trygonometrycznej, tylko na dziedzinie, która zajmuje się zapobieganiem i leczeniem zaburzeń psychicznych, które ma podobno każdy z nas - oczywiscie mniej lub bardziej rozpoznawalne a co się z tym wiąże - nie zawsze wychodzące ewidentnie na swiatło dzienne... Czy nie jest smieszne również to, że ktos siedzi na sklepieniu niebieskim? na dupie siedzi przecież a nie na sklepieniu..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz